Blog > Komentarze do wpisu
#23
"Nie mialem kasy. A chcialem miec koszyk, chcialem miec wozek, tylko po to, zeby miec gdzie pakowac. Polki do mnie mowily, slyszalem slowa, widzialem na sobie plamy, ktore musze wywabic, na ramiona sypal mi sie lupiez, kazda czesc mojego ciala nagle zaczela czegos potrzebowac, a wszystko stalo na polkach. Marzylem o ciasnym pomieszczeniu, piec metrow na piec, w srodku ja i rzeczy zamkniete w szeleszczacej folii, marzylem o zdzieraniu opakowan z intensywnoscia rozbierania kobiety po kilkuletniej ascezie, chcialem to wszystko miec w ustach, wsadzic sobie do mordy, przezuwac, gryzc, mielic, slyszec, jak trzeszczy, chcialem to wszystko zjesc, a potem z gracja szesnastoletniej bulimiczki 90-60-90, ktora nigdy nie wydala i nie ma okresu, poddac sie radosci szalenczej womitacji, chcialem czuc sie jak Syzyf, ktory nie moze sobie poradzic, byc moze o tym wie, ale dalej probuje, chcialem wszystko zjesc, zeby nie zostalo nic. Pralki, telewizory, zmywarki, agd, rtv, zakupy spozywcze sektor A1, muszle klozetowe sektor A2. Sprzet na miejscu. Ja ich wszystkich rozumialem, cale rodziny przechadzaly sie miedzy polkami, ludzie dotykali rzeczy, obracali je w dloniach, to byl ten moment, kiedy ktos trzyma rzecz w rekach, kiedy mysli: brac czy nie, tak czy nie, to byl ten moment, ktory wszyscy chcieli rozgryzc, decyzja, wkladam do koszyka czy odkladam na miejsc, magia wyboru, zogniskowana nieskonczonosc decyzji, zycie staje sie proste, zero lub jeden, z lewej strony ucha stoi czerwony szatan z widlami szepczacy "wez", z prawej unosi sie niebieski aniol z zolta aureola i gesimi piorami podpowiadajacy "odloz". Lub na odwrot, mozna sie przeciez pogubic. Na ten moment pracowaly kolory i napisy, rzeczy prawie sie wtedy ruszaly, prawie slychac bylo melodie, pecznialy, stawaly sie myslami w glowach: tak, tak, tak, uwierz w tak." 
sobota, 19 sierpnia 2006, jeanvaljean

Polecane wpisy

  • Pętla

    Najlepsze piszę wiersze zawsze, gdy samotny jestem wsiadam wtedy w tramwaj z butelką wytrawnego wina i jeżdżę nim od pętli do pętli, od korka do dna Widok z okn

  • Rosja na krańcach Federacji

    Język rosyjski w Biszkeku jest wszędzie. Babcia do wnuczki na przystanku mówi po rosyjsku, kobieta sprzedająca narodowe przysmaki w centrum miasta zachwala je w

  • Kirgiz do Polaka: jestesmy tacy do siebie podobni

    Abdullah kiwa glowa z mina medrca, jednoczesnie przystawia palec do ust, jakby chcial mnie uciszyc, choc wcale nie chce mu nic mowic. Ot sobie stoje, a on juz z

Komentarze
2006/08/20 17:09:02
dobre, dobre, skąd to?
-
Gość: jV, 64.168.108.*
2006/08/23 01:57:49
konkurs to konkurs, jeszcze poczekam chwile :-)
-
Gość: , *.chello.pl
2006/09/01 13:05:41
To może być "Nagi Lunch"
-
Gość: ciekma, *.chello.pl
2006/09/01 13:06:19
a.
-
Gość: jV, *.dsl.scrm01.pacbell.net
2006/09/05 01:05:51
niet
statystyka