Blog > Komentarze do wpisu
Przystanek na żądanie

Zawsze chciałem wracać do domu takimi ścieżkami, bym nie miał wątpliwości, że mieszkam w Warszawie. Dlatego wróciłem na Pragę. Jest środa. Idę Traktem Królewskim do domu. Rząd taksówek na Nowym Świecie przypomina mi o wymarłym Poznaniu, gdzie byłem w poniedziałek. Mijam kebab przy bramie UW. Z pobłażaniem patrzę na policjanta, który spisuje kogoś za picie piwa  na przystanku. Myślę o mundurowym: "Wpadnij na Pragę" i idę do "Przekąsek". Nie byłem tam już dość długo. Przy barze jakiś lamus mówi do pana Romana "Podziwiam pana charyzmę". Roman dalej czaruje dziewczyny i zbija ze mną piątkę. Stałych klientów się przecież nie zapomina. Zamawiam wódkę ze śledziem. Zdejmuję szalik Legii z szyi i układam na barze tak by każdy widział godło. Pytam Romana: "Jak zdrowie?". Wychylam obrzydliwie ciepłą wódkę, patrzę na głośnych turystów z Madrytu i mam dość. Idę dalej Śląsko-Dąbrowskim na Pragę. Przy Targowej wsiadam w N02. Pięciu żuli śpi z tyłu autobusu. Wyglądają jak takie domino z ludzi. Pytam typa w dresach, czy jest przystanek na Szwedzkiej. "A skąd jesteś?" odpowiada. Zgodnie z prawdą mówię "Z Grochowa, bo co?". Pokazuje mi rozkład jazdy bym sobie sam sprawdził. Tak robię i wysiadam w al. Solidarności. 


czwartek, 28 marca 2013, jeanvaljean

Polecane wpisy

  • Pętla

    Najlepsze piszę wiersze zawsze, gdy samotny jestem wsiadam wtedy w tramwaj z butelką wytrawnego wina i jeżdżę nim od pętli do pętli, od korka do dna Widok z okn

  • Rosja na krańcach Federacji

    Język rosyjski w Biszkeku jest wszędzie. Babcia do wnuczki na przystanku mówi po rosyjsku, kobieta sprzedająca narodowe przysmaki w centrum miasta zachwala je w

  • Kirgiz do Polaka: jestesmy tacy do siebie podobni

    Abdullah kiwa glowa z mina medrca, jednoczesnie przystawia palec do ust, jakby chcial mnie uciszyc, choc wcale nie chce mu nic mowic. Ot sobie stoje, a on juz z

statystyka