Kategorie: Wszystkie | Filmy | Oldies | Radio Przeciąg | Warszawskie donosy | Zdjęcia
RSS
czwartek, 29 stycznia 2009
zczuba.pl feat pan mgr Latawiec

making of też był ;)

http://pl.youtube.com/watch?v=iDLrS6fMN5A


16:47, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 stycznia 2009
kilka cytatów, kilka książek


"Udław się" Chuck Palahniuk

 "Tak, mówię im wszystkim, to moja sprawka. Spaliłem twój dom. Zbombardowałem twoja wioskę. Deportowałem twoją siostrę. W 1968 sprzedałem ci niebieskiego nasha ramblera, który byl zwykłym rzęchem. A, no i zabiłem twojego psa. Więc załatwmy to raz a dobrze! Zwalcie wszystko na mnie, mówię im. Zróbcie sobie ze mnie wielką pasywną dupę, na której będziecie mogli się wyżyć w orgii swojego poczucia winy. Każdy może sie na mnie spuścić. A kiedy już spuszczą mi się na twarz, wszyscy uśmiechają się i nucą pod nosem. Śmieją się do sufitu, stłoczeni wokół mnie, klepiąc mnie po dłoni i mówiąc, że nie ma sprawy, że juz mi wybaczyli. Przybierają na jebanej wadze. Cała ta babska zgraja szczebiocze do mnie, a ta naprawde wysoka pielęgniarka przechodzi obok i mówi:

-No proszę, nasz Pan Popularny" strona 91 i 92

 


"W Drodze - Poeci Pokolenia Beatników" Hans Christian Kirch

 "Allen Ginsberg, William Burroughs, Jack Kerouac – nieco później dołączy do nich jeszcze Neal Cassady – autorzy, o których kiedyś będzie się mówić pokolenie beatników, spotkali się na Manhattanie – w tym miejscu po raz pierwszy splatają się ich losy. Kto zna ich pochodzenie, dzieciństwo na wielkiej amerykańskiej pustyni i przeżycia okresu młodzieńczego, ten przeczuwa, jaką socjologiczno-psychologiczną mieszankę wybuchową stanowi ta grupa. Lont zaczyna się tlić..Beat – to znaczy przegrany, pokonany, a w skojarzeniu z angielskim beatitude można tłumaczyć jako błogosławiony. W społeczeństwie, którego ojcowie domagali się, by każdy obywatel miał pewne niezaprzeczalne prawa, miedzy innymi prawo do szczęścia, nasi bohaterowie, odrzucając konformizm i wszelkie normy, próbują żądać tego w bardziej radykalny sposób. Chcą na nowo zdefiniować pojęcia szczęścia w Ameryce.” str. 54

 


"Powiedział mi wróżbita" Tiziano Tirzani

 "Uświadomiłem sobie, że tak właśnie zachowujemy się wobec wróżbitów. Ledwie cos powiedzą, my natychmiast wytężamy umysł, aby znaleźć coś, co pasuje do ich słów. Znajdujemy w tym niejaką przyjemność, jak w pisaniu wierszy. Niekiedy samo życie jakby ukazywało swą poetycką stronę, gdyż zdarzenia układają się w pewien rytm, który nadaje im swoisty porządek. Rytm niesie uspokojenie.
Czy jednak tutaj to magik odegrał określone fakty z mojego życia, czy też ja niczym fragmenty układanki dopasowywałem do siebie poszczególne elementy, które znałem wczesniej, a wiedzę o których on tylko udawał." strona 115

 


"Sto dni po ślubie" Emily Giffin

 "Każde zerwanie wydaje się skomplikowane, choć tak naprawdę w większości wypadków wszystko jest bardzo proste. Jedna osoba odkochuje się - albo zdaje sobie sprawę z tego, że w rzeczywistości wcale nie była zakochana - i nagle czuje potrzebę cofnięcia wszystkich słów i obietnic" strona 76



15:40, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 stycznia 2009
one journey just for me /Barça/





























































































































20:16, jeanvaljean
Link Komentarze (8) »
środa, 21 stycznia 2009
Wieczność
W portalu społecznościowym jest profil,
którego nikt już nie pamięta w swoich opisach na gg,
którego nikt już nie zaprasza na imprezy.
Imprezy, na których ci z facebooka śmieją się z tych z naszej klasy,
mojej klasy, klasy Wisły Kraków,
która w finale Ligi Mistrzów na Camp Nou z Barceloną wygrywa 5:0!
PIĘĆ ZERO!

Do przerwy, bo po przerwie, krótkim odpoczynku, który tak im wszyscy zalecali
- kibice, komentatorzy, Ja, Ty, My, ci z Warszawy -
dopada ich kryzys, nagła zniżka chęci.
Już nie skoczą za sobą w ogień, już nie mają wspólnych marzeń,
chcą tylko przetrwać, chcą tylko wytrzymać do końca.
I wtedy to się stało. Dokładnie wtedy, gdy pierwszy raz zwątpili.
Nikt tego nie rozumiał, oni sami do dziś w to nie wierzą.
Puyol w 47. minucie.
Messi w 53.,
Eto w 54.
i powracający do formy, mężny,
ukochany, jeden na całe życie, prawdziwy artysta,
nieporównywalny z nikim innym

Therry Henry
66., 69. i 88. minuta meczu,
pamiętnego finału Ligi Mistrzów 2008 roku.

22:35, jeanvaljean
Link Komentarze (1) »
czwartek, 15 stycznia 2009
Ty jestes moim samotnym pasazerem

czyli Polakow w autach rozmowy. Janki - Lotnisko we Wrocawiu: 332 km.

KIEROWCA NR 1. ROK URODZENIA: 1979, AUTO: 20-sto letni Jelcz, ZAWOD WYKONYWANY: Kierowca, VIDEO: Kategorycznie zabrania byc filmowany.

¨Wszyscy ludzie dzis to oszusci i zlodzieje, no prawie wszyscy. Rzad jest winien temu, ze jest tak duzo ludzi biednych. Fortuny buduje mafia i polityka. Towary polskie (mleko) sa wozone po calej Europie, a potem znow przywozone do Polski, z europejskimi pieczatkami omijaja polskie podatki. A to tylko jeden z miliona przekretow. Ekolodzy to terrorysci. Jakby przy mnie taki wlazl na drzewo, zaraz bym go sciagnal. Jak? Pila motorowa by to zalatwila. Dzis wszyscy ze wszystkimi sie cackaja, bo to stosunki miedzyludzkie sie licza. Jasne, ze za komuny bylo lepiej. Rzad pownieen jeszcze kurwom placic odszkodowania, no a spaliny i zatrucie? No tak, zapomnialem, dzis dba sie tylko o pieski i kotki. Nie bede glosowal! Dzis nawet ksiadz to oszust. Pokaz mi dzis uczciwego czlowieka, no pokaz!¨

KIEROWCA NR 2. ROK URODZENIA: 1984, AUTO: Fiat Polo, ZAWOD WYKONYWANY: Policjant, VIDEO: Ze wzgledu na wykonywany zawod nie chce by go filmowano.

¨Po pierwsze u nas w policji w Belchatowie nie ma korupcji. W historii naszego komisariatu nigdy sie to nie przytrafilo. Jestesmy dumni z naszej uczciwosci. Denerwuje mnie stereotyp policjanta. Nigdy nie wzialem lapowki, choc ofert mialem mnostwo. Zawsze tez okazuje ludziom szacunek, bo chce by i oni nas szanowali. Ostatnio facet chcial mi dac 50 zl lapowki. Ludzie nie wiedza ze to jest przestepstwo! Wystarczylo bym przyjal pieniadze i od razu zglosil probe przekupienia funkcjonariusza. Bylo to jednak przed swietami i szkoda mi bylo biedaka. Za to sa zawiasy! Cofnalem wiec tylko jego reke. Raz kobieta w jaguarze chiala mi dac czekolade, ale nam nie wolno przyjmowac niczego! Belchatow to zreszta bardzo bogate miasto. Gornicy zarabiaja ponad 3 tysiace zl. Dla nich lapowka to nie problem, problemem sa punkty. Nazywamy ich torfami. Koledzy sie z mojej pensji smieja, po co szkoly konczyles, mowia, trzeba bylo isc do kopalni. Rozboje? Sporo. Mamy w Belchatowie urodzaj przepieknych dziewczyn to i gwalty sa. Ta praca to sluzba. Zmiany 12-sto godzinne, pozniej zawsze pod telefonem to i zapic nie moge. No dobra, bede dobrym policjantem i podwioze Cie na wylotowke. ¨

KIEROWCA NR 3. ROK URODZENIA: Nieznany, AUTO: Nissan, ZAWOD WYKONYWANY: Nieznany, VIDEO: Nie zapytalem, jechalismy tylko kilka kilometrow.

¨Mialem kolege. Zmarl niedawno na raka. Trudno bylo go zobaczyc bez fajury. Gdy palil, papierosa mial przylepionego do dolnej wargi. W latach 70-tych wies budowala miasta, to wiadomo. Jezdzilismy budowac Jastrzebie. Po drodze zawsze ostro pilismy spirytus. Kiedys zostawilismy Janka w barze i pojechalismy dalej. Nikt nie zauwazyl , ze go nie ma w autobusie. Gdy wrocilismy do domu Janek czekal na nas juz na przystanku. ¨Dlugo mam na was czekac¨ powiedzial. Wrocil autostopem przed nami! Byl analfabeta, potrafil sie tylko podpisac. Kiedys to bylo normalne, ze sie stopem jezdzilo. Dzis ludzie sie boja. No i trudno na czlowieka trafic.¨

KIEROWCA NR 4. ROK URODZENIA: Nieznany (na oko około 40 lat), AUTO: Dostawcze, ZAWÓD WYKONYWANY: Nieznany. VIDEO: Bardzo chętnie!

"Samotny to się czułem najbardziej w wojsku. To był kompletnie stracony czas. Nauczyłem się tam tylko pić. W wojsku nie lubią jak zadajesz pytania, jak się nie podporządkowujesz. Moja laska dużo podróżuje. 100 zł za bilet do Barcelony? To już się nie opłaca samochodem jeździć. Słuchaj, masz szczęście, że trafiłeś na mnie. Przy tej pogodzie byś umarł w butach, a to lotnisko jest w takim miejscu, że mało kto wie gdzie dokładnie jest. Kurwa jaka śnieżyca! Wiesz kiedy będzie koniec świata? Jak drogowcy zaskoczą zimę. Jakie korki! Teraz to za punkt honoru biorę sobie byś był na czas. Napisz sms, że wszystko gra, a w ogóle Szuwar jestem."


23:37, jeanvaljean
Link Komentarze (2) »
wtorek, 13 stycznia 2009
4 dni w Barcelonie

Plan ma 4 punkty.
1. Trasę Warszawa - lotnisko we Wrocławiu pokonać autostopem i rozpocząć projekt video pt. "A Pan to kiedy czuł się najbardziej samotny?"
2. W Barcelonie napisać tekst pt. "10 szczegółów, które różnią Warszawę i Barcelonę, a które nam utrudniają życie, a im bardzo ułatwiają"
3. Nakręcić kolejne memory video puzzle.
4. Zobaczyć Barcelonę. No właśnie drodzy Państwo, Camp Nou i co dalej?

Wyjazd inspiruje:

http://pl.youtube.com/watch?v=OwwbXHNGsjU


19:17, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 stycznia 2009
koncert zespołu PIECZYWO
Akademik Party zapada w zimowy sen… a tymczasem

Zapraszam Was na koncert organizowany przez świeżo zawiązaną Grupę Promocyjną - Eternal Students.

Tym razem będzie to zespół PIECZYWO. PIECZYWO to powstały w lutym 2008 ponadmiejski projekt muzyczny trójcy dżentelmenów. Miki znany z warszawskiego kwartetu KERD oraz elektroniczno avant-pop'owej formacji SPARROW COWBOYZ, Koolor mocno związany z lubelskim Koolor Squad'em a także basista legendarnego Słomy i jego zespołu Przedwietrze a także Mario - perskusista popularnej jeszcze w latach 80-tych Gardenii. Chłopaki poznali się już kilka ładnych lat temu ale dopiero ostatnio postanowili wybrać się na muzyczną wyprawę razem. Wszyscy uważają, że "3" to najlepsza liczba więc dają czadu jako tak zwane "power trio". PIE czy WO? Oto jest pytanie! Trzej muzyczni dżentelmeni postanowili się z problemem zmierzyć. Używają poza standardowymi instrumentami takimi jak gitary, basy i bębny, wielu ciekawych instrumentów etnicznych jak kalimba czy misa tybetańska, czy też kojarzona z tradycja ludową metalowa piła... Efekt? Gitarowe flow, ilustracyjno-ambientowe struktury, spięte pulsem modernistycznej sekcji rytmicznej. Jazz, eksperyment i dobra zabawa! Mają już za sobą WyPIEczoNE występy muzyczne m. in.: na deskach warszawskiej Jadłodajni Filozoficznej, łódzkiej Jazzgi, gig w ramach Lubelskiego Festiwalu Teatrów Europy "Sąsiedzi" (występ zarejestrowany audio/video), wykon na Dziedzińcu UW oraz koncert w ramach kazimiersko-janowskiego Festiwalu "Dwa Brzegi". Formacja wzięła udział w trasie "Laboratorium Dźwięku i Obrazu 2008" i w ramach 5 koncertów z rzędu odwiedziła: poznański Blue Note, toruńskie eNeRDe, waszawską Cafe Kulturalną, wrocławską Rurę i łódzką Jazzgę... Muzyka PIECZYWA jest promowana w eterze Jazz Radia. Muzycy napędzeni zapotrzebowaniem i pozytywnym odbiorem przygotowują się do wejścia do studia by zarejestrować materiał na debiut wydawniczy... Tak czy owak, nowy chłam jest blisko! Miejmy nadzieje, że go łykniecie...

Koncert odbędzie się 15 stycznia w warszawskiej Hydrozagadce.
Start godzina 21, bilety 10 zł.
Chyba, że w przedsprzedaży do 14 stycznia u mnie pod numerem telefonu 694811838 za jedyne 5 zł.
Zapraszam tez na:
http://www.myspace.com/pieczywo

Jeżeli chcesz dostawać maile wprost na swoja skrzynkę o koncertach organizowanych przez nasza grupę wyślij pustego maila na adres:

es.promogroup@gmail.com
10:46, jeanvaljean
Link Komentarze (3) »
piątek, 09 stycznia 2009
Stockholm my Love

Oto moje video puzzle z ostatniej mojej wizyty w najpiękniejszym mieście świata w listopadzie 2008 roku.
11:31, jeanvaljean
Link Komentarze (3) »
czwartek, 08 stycznia 2009
#186
Statystyka nie kłamie, może się najwyżej mylić. Blog beznaswy.blox.pl nadal jest regularnie odwiedzany. Co najciekawsze, najczęściej ze znanych mi dobrze numerów IP. No ale nie dlatego zdecydowałem się na reaktywację. Powód jest prozaiczny, nadal czytam książki i nadal strasznie lubię dzielić się swoimi ulubionymi cytatami (nauczyłem się zawsze przy sobie mieć długopis, by w komunikacji miejskiej, czy gdziekolwiek czytam, zaznaczać w książkach co bardziej mięsiste kawałki literatury), tak samo piosenkami, imprezami, klipami, no i mam nadzieję także znów słowem mojego autorstwa. Znów włączam komentarze. Można mi dopierdolić za niekonsekwencje.  Dla tych, którzy o moje zdrowie psychiczne się martwią mam zaś jasną deklaracje. Obiecuję, parafrazując słowa mistrza, nigdy więcej nie pokochać dziewczyny, która czyta mojego bloga. Tak więc JA, jak i WY, drogie Panie, wszyscy jesteśmy bezpieczni, nikt nikogo oszukać nie może. Basta. A teraz Na dobry początek wiersz w nawiązaniu do Najsmutniejszego wiersza na koniec

"Na dobry początek wiersz"

"Wróciłem" pomyślisz.
"Jestem" powiesz.
Matka spojrzy na Ciebie jak na przybłędę
i to będzie znak, że się nie gniewa.
Ty uśmiechniesz się więc trochę jak dureń,
pupil nauczycielki, który kolejny raz nie odrobił lekcji,
a który właśnie w szczerym uśmiechu wywęszył możliwość nieoczekiwanego ratunku.
Zrzucisz wtedy worek brudów przez próg i powiesz: „Przepraszam. Nie mogłem już dłużej”.
Matka zabierze go bez słowa. W kuchni dostaniesz chleb i mleko.
Usmarowany jedzeniem na twarzy będziesz chciał coś powiedzieć.
W duszy będziesz się uśmiechać. Będzie już za późno na słowa.
Będziesz szczęśliwy. Matka zaś udając gniew powie tylko:
"No i czego się cieszysz, głupku".



14:14, jeanvaljean
Link Komentarze (11) »
statystyka