Kategorie: Wszystkie | Filmy | Oldies | Radio Przeciąg | Warszawskie donosy | Zdjęcia
RSS
czwartek, 13 stycznia 2011
"Warszawa nigdy nie będzie należeć do przyjezdnych"
Urodził się na Grochowie, dziś mieszka w Beskidzie Niskim. Pisarz Andrzej Stasiuk mówi o sobie: "Jestem znikąd". Zanim zgodził się na wywiad dla tvnwarszawa.pl, powiedział mi: "Jeżeli liczy Pan na wspomnienia starego pierdziela, to źle Pan trafił". W końcu jednak zaprosił do swojej samotni i w zamglonym Wołowcu opowiadał o Warszawie. Zjeżył się, gdy na koniec wyciągnąłem aparat fotograficzny. "Panie Andrzeju, to jest aparat na kliszę" - powiedziałem. "Jeżeli klisza, to proszę robić" - uśmiechnął się.
Bartosz Andrejuk: Czyli jednak kupił Pan telefon komórkowy?

Andrzej Stasiuk: Już dawno temu kupiłem. Potrzebuję go, bo często wyjeżdżam. Muszę się komunikować, głównie z moją żoną. W domu nie odbieram telefonu, bo mi się nie wyświetla, kto dzwoni. A dzwonią czasem jacyś paranoicy.
20:44, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
statystyka