Kategorie: Wszystkie | Filmy | Oldies | Radio Przeciąg | Warszawskie donosy | Zdjęcia
RSS
niedziela, 28 lutego 2010
Pocztówka z Warszawy #14
17:24, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 lutego 2010
Pocztówka z Warszawy #13
Dziś trudno w to uwierzyć, ale jeszcze niedawno po soczki owocowe dla dzieci ustawiały się kolejki, Andrzej Gołota wygrywał, a o filmach Kieślowskiego pisano niepochlebnie. Kiedy? W 1987 roku.

21 lutego 1987 roku w stolicy był czasem gorących wydarzeń. Armia Radziecka obchodziła 69 rocznicę powstania. Z tej okazji w Sali Kongresowej odbył się uroczysty koncert.
16:18, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 lutego 2010
Pocztówka z Warszawy # 12
Na dworze szaro i buro, kałuże na chodnikach skutecznie zniechęcają do spacerów a do wiosny jeszcze daleko. Na pocieszenie obejrzyjcie migawkę z Warszawy sprzed 27 lat. Kolejne odcinki wspomnień z dawnej stolicy co weekend w "Rytmie Miasta"!

20 lutego 1983 roku słońce wstało o 6.55, zaszło o 15.56. Śnieg delikatnie przyprószył Barbakan. To jednak nie poprawiło humorów mieszkańcom stolicy. Ceny jedzenia znów poszły w górę. Do tego z powodu mrozu z warszawskich bazarów zniknęli kupcy.
11:21, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 lutego 2010
Z archiwum warszawskich gazet

# 6

30 stycznia 1983 roku. Gazety przypominały o okrągłych rocznicach. Właśnie minęło 40 lat od zwycięstwa Armii Radzieckiej pod Stalingradem. W Warszawie zorganizowano uroczysty wieczór. Jego gospodarzem był Dom Radzieckiej Kultury i Nauki. Swoje święto miał tez Teatr Polski. 70 lat minęło od historycznej premiery „Irydiona” Krasińskiego. Jednak prawy obywatel Polski Ludowej powinien z dumą patrzeć także w przyszłość. Właśnie przyszłości dotyczyła narada wojewodów i prezydentów w Warszawie. Wojciech Jaruzelski nie miał wątpliwości, władza ludowa musi być sprawiedliwa i skuteczna. Dlatego też dwa dni wcześniej w warszawskim domu dziennikarza odbyło się spotkanie pod hasłem „Cenzura jaka i dlaczego?”. Nie wszyscy jednak zajmowali się polityką. W Warszawie ruszyły ferie. Do stolicy przyjechały między innymi dzieci z Piaseczna i Konstancina. Najwyższy czas na pierwszy spacer po Warszawie.

# 7

Był 31 stycznia 1973 roku. Świat wciąć żył  konfliktem amerykańsko wietnamskim. A w Warszawie? W stolicy wciąż trwała budowa Trasy Łazienkowskiej, a Zamku Ujazdowskiego nadal nie udało się odbudować. Ze skarpy cały czas , straszyły jego ruiny. Początkowo miały być to pokazowe zgliszcza z elegancką kawiarenką. Jednak z czasem powrócono do pomysłu odbudowy. Planowano by w nowym zamku otworzyć klub prasy i książki. Pojawił się też pomysł by powstał tam klub filmowców. Ci jednak chcieli by zamiast Zamku Ujazdowskiego postawić na skarpie nowoczesny budynek „Feniks”. Dyskusje trwały.  Jednak nie był to jedyny problem o którym donosiły gazety. Te życiowe rozwiązywano przez telefon. Dyżurował mężczyzna, w razie potrzeby także kobieta.  Wybór zależał od rodzaju i wielkości problemu.

# 8


Zima roku 1979 była zimą stulecia. Temperatura spadła do minus 23 stopni C. Opady śniegu całkowicie sparaliżowały Warszawę. MPO nie było wstanie odśnieżyć nawet głównych ulic. W zaspach utknęły autobusy, tramwaje przestały jeździć, węgiel zamarzł na ciężarówkach. Z pomocą przyszło wojsko. Do pracy w elektrociepłowniach wrócić musieli wszyscy pracownicy, którzy mieli wolne. Temperatura w mieszkaniach gwałtownie spadła. Na przystankach autobusowych ustawiały się kolejki. Rząd powołał specjalny sztab do koordynacji działań. Do odśnieżania ruszają studenci, harcerze a nawet dzieci. Z powodu opadów śniegu 30 % stołecznych śmietników nie było opróżnionych. Sytuacja robi się na tyle dramatyczna, że Rada Narodowa wystosowuje apel o czyn społeczny i wspólne odśnieżanie Warszawy w czasie wolnym od pracy.


# 9


Był 21 listopada 1966 roku. Zbigniew Karpiński, głowny projektant wschodniej strony ul. Marszałkowskiej, dokonał symbolicznej wpłaty na książeczkę oszczędnościowa w Rotundzie PKO. Otwarcie Rotundy było pierwszym krokiem do uruchomienia eleganckiego stołecznego centrum. Dziennikarze nie mieli wątpliwości, że budynek jest atrakcyjnym tematem fotografii, ewenementem warszawskiej architektury i idealnym miejscem na bank. I tak rzeczywiście było, aż do 15 lutego 1979 roku, kiedy to kilka minut po godzinie 12:30 w budynku nastąpił wybuch gazu. Na miejscu pojawiła się milicja, wojsko i straż pozarna. Pierwsze informacje mówiły o 41 osobach zabitych i 77 rannych. Warszawiacy spontanicznie decydują się na oddawanie krwi dla rannych. W akcje ratunkowa angażuje się ponad 2 tysiące osób. "Życie Warszawy" publikuje nazwiska zabitych osób. Na zgliszczach codziennie pojawiają się świeże kwiaty. Mimo żałoby i zimy stulecia, budynek zostaje odbudowany jeszcze w 1979 roku.


# 10


13 lutego 1974 w stolicy panowała niemal wiosenna pogoda. Ogrodnicy przystąpili do sadzenia drzew i porządkowania stołecznych parków. Warszawiacy schowali do szaf zimowe kurtki i ruszyli na pierwsze wiosenne spacery. Robotnicy w czynie społecznym zabrali się do rozkuwania brył lodu w Parku Łazienkowskim. Gazety nawet słowem nie zająknęły się o nadchodzących Walentynkach, za to nie zapomniały o amerykańskich bokserach. Ci przyjechali  do stolicy by skrzyżować rękawice z pięściarzami Polski Ludowej. Na świętego Walentego szykowano więc walkę socjalistycznych bohaterów z imperialistycznymi siłami zła.


# 11


Ledwo widmo komunizmu opuściło Polskę, a szpony imperialistycznych walentynek zwróciły się w stronę warszawiaków. Ci przyjęli je z otwartymi ramionami. Jak dowodzili socjologowie, święto to stało się tak popularne, ponieważ wolne było od historycznego nadęcia.  14 lutego 1993 w Warszawie roku zorganizowano specjalne bale. Na ulicach rozdawano upominki. Walentynkową dyskotekę w klubie „Europa Voltaire” poprowadził Marek Sierocki. Odlotową imprezę karnawałową zorganizowała Polska Partia Rock and Rolla. Święto zakochanych obchodzili zarówno starsi jak i trochę młodsi warszawiacy. Czytelnicy "Życia Warszawy" swoimi miłosnymi wyznaniami zapełnili cały specjalny walentynkowy dodatek do gazety.


14:09, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
piątek, 19 lutego 2010
VIII Muzyczny SLAM POETYCKI
Tym razem poetycko-muzyczne wydarzenie w Śnie Pszczoły w znacznie bardziej skomasowanej wersji!



Startujemy ze spotkaniem z Pawłem Leszczyńskim, autorem tomiku "Neurastenie i narkolepsje".

Zaraz potem wystąpi Pan Stian, który przyjechał do nas aż z Katowic:

Pan Stian to tak naprawdę Sebastian Pypłacz. W 2009 roku ukazał się jego debiutancki materiał muzyczny, wydany pod szyldem Pan Stian. Kilka minut EP zawiera wiele elementów ambientu, muzyki psychodelicznej i gitarowej. W tym samym roku próby rozpoczęła koncertowa inkarnacja projektu – Pan Stian Trio.

Pan Stian Trio:
Sebastian "Stian" Pypłacz - głos
Paweł "Osa" Osowski - gitara
Jan "Jimi Eastwood" Wojewoda - instrumenty klawiszowe

A potem już gwóźdź programu, czyli MUZYCZNY SLAM POETYCKI!
Przyjdź pokrzyczeć na poetów w Śnie Pszczoły. VIII Muzyczny SLAM poetycki odbędzie się na Inżynierskiej 3. Zgłosić się może każdy, każdy kto PISZE. Wystarczy przyjść i przeczytać/powiedzieć wiersz własnego autorstwa. Najlepszego poetę wybierze publiczność. Najlepszy poeta do domu zabierze nagrody ufundowane przez wydawnictwo Muza. Do tego dorzucimy open bar od Snu Pszczoły.
Każdy na zaprezentowanie swojej poezji ma 3 minuty. Do wierszy klimatycznie-gitarowo-klawiszowo zagra Pan Stian.


Lineup 23 lutego 2010 r.

20:00 - Neurastenie i narkolepsje
21:00 - Koncert Pan Stian
22:00 - Start SLAMU

Sen Pszczoły
ul. Inżynierska 3

20:06, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 lutego 2010
Pocztówki z przeszłości Warszawy

# 1

1 stycznia 1955 roku. Ledwo umilkł gwar sylwestrowych "okolicznościowych imprez artystycznych", a budowniczowie stolicy już wrócili do rozważań na temat wyglądu Warszawy. "Jakie będzie warszawskie Centrum?" zastanawiał się dziennikarz "Życia Warszawy" i prezentował projekty zabudowy: "ściany wschodniej placu Stalina". Tym żyła wtedy stolica. Jej mieszkańcy przerzucając strony warszawskiego dziennika, wypatrywali jednak rozwiązania świątecznego konkursu. Pierwsza nagroda to nie byle gratka - nowiutka skórzana walizka oraz m.in. wiatrówka syrenka.

# 2

Początek roku 1969 w stolicy to przede wszystkim uroczysty toast Władysława Gomułki i ponad 500 sylwestrowych zabaw. W tym jedna wyjątkowa - na ul. Elektoralnej warszawiacy bawili się bez alkoholu. Poranek 1 stycznia przywitał mieszkańców wzrostem temperatury. Mróz sięga już tylko 5 stopni na minusie. "Życie Warszawy" zapowiada więc najbardziej gorące premiery filmowe tego roku. Na ekrany kin ma wejść "Wszystko na sprzedaż" Andrzeja Wajdy. Ale to nie jedyne atrakcje jakich spodziewa się stolica. WSS "Społem" obok Huty Warszawa planuje otwarcie smażalni kiełbasy i szaszłyków. W ten sposób władza chciała zapobiec manii robienia zakupów, która jest przecież stratą czasu.

# 3

Styczeń roku 1975 to silne opady śniegu, którego w roku poprzednim w czasie świąt w stolicy zabrakło. Jak donosiła prasa, była to przykra niespodzianka dla pań, które z balów sylwestrowych wracały w lekkich sandałach. Jednak nowy rok, to nowe wyzwania dla Polski Ludowej. 30 lat po zakończeniu wojny w witrynach sklepów na szlaku: Plac Trzech Krzyży - Rynek Nowego Miasta, mają pojawić się zdjęcia ukazujące zburzoną Warszawę. To nie koniec noworocznych atrakcji. Smakowitym kąskiem dla varsavianistów ma być wystawa w Pałacu Kultury pt. " Warszawa w karykaturze". Redakcja dba jednak nie tylko o ogół społeczeństwa stolicy i informuje, że Maria Kosińska 1 stycznia w ciemnoszarej taksówce typu Wartburg, zostawiła dowód osobisty i książeczkę PKO. Uczciwy znalazca proszony jest o zwrot zguby!

# 4

Początek roku 1985 przywitał warszawiaków dobrymi wiadomościami. Już niedługo ma ruszyć długo oczekiwany remont hotelu Bristol. Planowany termin zakończenia inwestycji to styczeń 1989 r. W związku z zachodzącymi w stolicy zmianami "Życie Warszawy" rozpoczęło debatę społeczną: "Jaka jesteś? Jaka będziesz Warszawo"? Kolejna dobra wiadomość to aż 150 premier filmowych w stolicy. Do kin ma wejść o 10 filmów z krajów kapitalistycznych więcej niż rok wcześniej. A już dziś kino "Stolica" zaprasza na drugą część Rockiego! Trwa budowa warszawskiego metra. Mieszkańcy Natolina skarżą się, że budowa znacznie utrudnia im korzystanie z miejskiej komunikacji. A co to dopiero będzie, gdy rozpocznie się budowa stacji Politechnika? Istny karambol!

# 5

Styczeń 1992 roku to siarczysty mróz. Niesprzyjająca pogoda, ale i podwyżki w sklepach, sprawiły, że mniej warszawiaków bawiło się na balach sylwestrowych. Budowa warszawskiego metra znów się opóźnia. Kolejny kryzys spowodowany jest brakiem funduszy w kasach ratusza. Wreszcie dobiega końca długo przeciągający się remont hotelu Bristol. Na ulicach stolicy kwitnie dziki handel. Rozrastają się pierwsze komercyjne reklamy.  Już wtedy prasa rozpoczęła walkę z nimi, nazywając fascynacje "chiken-burger-landami" prowincjonalizmem. "Życie Warszawy" donosi: tylko 11 z kilkudziesięciu tysięcy warszawskich taksówkarzy posiada świadectwo kwalifikacji zawodowych. Od 1 stycznia posiadanie tego dokumentu jest obowiązkowe.

 

23:58, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 lutego 2010
Druga młodość Centralnego
W 1975 roku nadano mu tytuł mistera roku. Był dumą Polski Ludowej. Dworzec Centralny dziś budzi kontrowersje. Jedni woleliby, żeby zniknął. Inni chcieliby jedynie, żeby porządnie go wyszorowano. Jaka będzie jego przyszłość – jeszcze nie wiadomo. Na razie wciąż przecinają się tu szlaki wędrowców z całej Polski.

A czas? Ten zatrzymał się tu już dawno temu. - Taka głęboka Gomułka, albo początek Gierka - stwierdza jeden z podróżnych. - Nic się nie zmieniło, może postarzał się tak jak ja o 20 lat - dodaje inny.
11:39, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
sobota, 13 lutego 2010
środa, 10 lutego 2010
"Tu zaszła zmiana"
czyli filmy, które nas zmieniły.

W życiu każdego człowieka są chwile, kiedy wszystkiego ma dość. Bywają też dni kiedy chciałby powiedzieć drugiej osobie "Kocham cię", lecz nie ma odwagi. Człowiek bardzo często też potrzebuje inspiracji do tego by żyć, by brać życie pełnymi garściami. I wtedy przydaje się Film.

Filmy, które chcemy wam pokazać, takie właśnie są. Zmieniają ludzi, mówią do nas nie wprost, a do tego inspirują.

Pan Latawiec i Kacper P. wybrali filmy, które kiedyś, gdzieś, były dla nich istotne. Filmy, o których po prostu chce im się gadać, i którymi chcą się z wami podzielić.

Filmy, o których nie zawsze obaj mają takie samo zdanie.

Na pierwszy ogień wybór Pana Latawca. Jego absolutnie film numer jeden. "It's a wonderful life" Franka Capry z 1946 roku to amerykański klasyk. Ten film w USA jest tak samo dobrze znany jak w Polsce "Miś". Jest to opowieść o tym, jak wyglądał by świat, gdybyś Ty, czytelniku tego tekstu, nigdy się nie urodził. Jakby to było, gdyby Cię nie było.

I o tym porozmawiajmy.

11.02. 2010 r.
Sen Pszczoły
ul. Inżynierska 3
godz. 20:10
wstęp wolny
16:27, jeanvaljean
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 08 lutego 2010
Hu, hu, ha! Nasza zima nie taka zła
Dwudziesto-, trzydziestostopniowe mrozy, śnieg od września do połowy czerwca, bliskie spotkania z polarnymi niedźwiedziami... Jeśli narzekacie na Polską zimę, zobaczcie jak jest na Spitsbergenie. O naprawdę mroźnej zimie w "Rytmie Miasta" opowiadał doc. dr hab. Piotr Głowacki, kierownik Zakładu Badań Polarnych PAN.

Wyjątkowo mroźne jest też wspomnienie zimy 1979 roku, zwanej zimą stulecia:
11:13, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
statystyka