Kategorie: Wszystkie | Filmy | Oldies | Radio Przeciąg | Warszawskie donosy | Zdjęcia
RSS
środa, 24 marca 2010
Urodziny Syrenki
Warszawa widziała wiele cudów nad Wisłą. Jednym z nich była Syrena. Cud techniki, o którym w latach 50. marzył każdy warszawiak. O urokach auta ze stajni FSO w "Rytmie Miasta" opowiadali Ewa Florczak, aktorka, i Patryk Mikiciuk z TVN Turbo.

W 1960 roku to zgrabne cacko potrafiło nie tylko wystartować w rajdzie Monte Carlo, ale nawet go ukończyć. A ta sztuka nie udała się ostatnio np. nowiutkiemu Renault Clio R3 Roberta Kubicy.
17:13, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 marca 2010
Kuba Kawalec: "Wybrałem Warszawę, mogę z niej zrezygnować"
Drażnią go warszawskie osiedla, gdzie sąsiedzi nie mówią sobie "Dzień dobry". Wkurza przedszkole, bo nie ma w nim miejsca dla jego syna. Denerwuje ulica Batystowa, gdzie od 5 lat minimum dwa razy w roku łapie gumę. Kuba Kawalec, wokalista zespołu happysad, widzi w Warszawie chamstwo, choć uważa, że bywa ono bardzo poczciwe. Do stolicy przyjechał 7 lat temu. Za pracą. Dziś chce się wyprowadzić. Na Kabatach opowiedział portalowi tvnwarszawa.pl jak to się stało, że do niedawna nikomu nieznany zespół ze Skarżyska Kamiennej, dziś potrafi wypełnić po brzegi klub Stodoła.



Bartosz Andrejuk: Kiedy przyjechałeś do Warszawy?.

Kuba "Quka" Kawalec: Na wiosnę 2003 roku. Miałem wtedy bardzo trudny okres w życiu. Po 7 latach mieszkania z dziewczyną w Krakowie, wróciłem do mamy, do rodzinnego Skarżyska. Byłem bez pracy, po studiach i z megadołem. O zespole w ogóle nie myślałem. Nie mówiąc o życiu z grania i pisania piosenek. Jednak chciałem zrobić coś szalonego, zwrot o 180 stopni. Zdecydowałem się na przeprowadzkę ze Skarżyska do Warszawy, miasta które kojarzyłem z wieżowcami i pędzącymi autami.
16:40, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 marca 2010
Pocztówki z Warszawy # 18 # 19 # 20 # 21

13 marca 1979 roku. O godz. 20:30 w Warszawie można było oglądać zaciemnienie księżyca. A co działo się wcześniej? W Muzeum Techniki otwarto wystawę poświęconą Albertowi Einsteinowi. 14 marca geniusz obchodził swoje 100 -e urodziny. Powodów do świętowania było jednak więcej. Drużyna piłkarska z Ursusa wygrała kolejny mecz i cały czas miała szansę na awans do ekstraklasy. Na stołecznych drogach królowały świeżutkie Ikarusy. Węgierskie autobusy uznawane były wtedy za pojazdy nowej generacji. Nowe były też fasady kamienic przy al. Jerozolimskich. Właśnie przeszły generalny remont. Szkoda, że było to tylko powierzchowne odświeżenie. Podwórka za fasadami nadal pozostały nie odbudowane.



14 marca 1980 był dłuższy od najkrótszego dnia w roku o 4 godziny i 8 minut. Do wiosny pozostał jeszcze tydzień, jej pierwsze oznaki pojawiły się na ulicach Warszawy. To bardzo dobra wiadomość dla Jana Więckowskiego. Dodatnia temperatura pomogła jego ekipie na czas zbudować kładkę nad ul. Grochowską. Tymczasem pan Andrzej Urbański już od 7 rano z aparatem fotograficznym tropił dziury na stołecznych drogach. Choć zima w tym roku nie była mroźna, ekipy remontowe były bardzo zapracowane. Tego dnia Warszawa była także świadkiem prawdziwej tragedii. O godz. 11:15 polski samolot lecący z Nowego Jorku rozbił się w okolicach Okęcia. Zginęli wszyscy pasażerowie, w tym piosenkarka Anna Jantar. Prezydium Rady Narodowej ogłosiło żałobę. Odwołane zostały wszystkie wydarzenia kulturalne w stolicy.



20 marca 1985 roku. Wiosna tuz tuż. Jej pierwsze oznaki pojawiły się na ulicach Warszawy. Kwiaciarki sprzedawały dorodne bazie, a warszawiacy postanowili uporządkować ogródki działkowe. Wszystkich czekało dużo pracy. Jednak na niektórych osiedlach pojawiły się nietypowe udogodnienia.  Mieszkańcy Ochoty mogli kupować ryby prosto z samochodu. Te przyjechały tu prosto z wybrzeża. Nigdzie nie pojechały za to dwie syrenki znalezione na Wale Międzyszyńskim. Im nie pomoże już nawet remont. W przeciwieństwie do statków „Marzanna” i „Wars”, które zacumowały w Porcie Praskim. Kiedy tylko stopniał lód na Wisle, odpłynęły do Płocka by podreperować swoje stare silniki.   

 


21 marca 1986 roku. Choć to pierwszy dzień wiosny, zamiast słońca nad stolicą zebrały się czarne chmury. Świeżo wybudowane Centrum Onkologii na Ursynowie ma duże kłopoty finansowe. Czy uda się je pokonać przed planowanym otwarciem na koniec marca? W to wierzyli tylko partyjni dygnitarze. Tych Generał Jaruzelski przyjmował właśnie w Sali Kongresowej. Dyskutowano tam o polskiej gospodarce. A ta rzeczywiście musiała rozwijać się bardzo dobrze. Pan Józef nie mógł kupić sedesu, więc ukradł go z  baru. Budowa warszawskiego metra zaś cały czas się opóźniała.

14:36, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 09 marca 2010
Tu znów zaszła zmiana













11:18, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 marca 2010
Pocztówka z Warszawy # 16 i # 17
6 marca 1971 r. Do Warszawy wrócił mróz, termometry pokazują minus 22 stopnie. Atmosferę rozgrzewa jednak dyskusja na temat odbudowy Zamku Królewskiego. Profesor Zachwatowicz pokazuje plany rekonstrukcji budynku. Wśród mieszkańców stolicy trwa zbiórka pieniędzy na jego odbudowę. W stolicy rozpoczyna się również akcja społeczna „To mi się podoba”. Życie Warszawy chce wybrać najlepsze sklepy w stolicy. Być może wśród nich znajdzie się ten przy Placu Grzybowskim? W końcu to sklepik z marzeniami małych i dużych chłopców. Sprzedawane są tam mercedesy czy fordy. Szkoda, że to tylko resoraki

7 marca 1974. Warszawa rośnie jak na drożdżach. Prace na Dworcu Centralnym trwają 24 godziny na dobę. Nowe perony mają być gotowe już za miesiąc. Szybko postępuje też budowa Trasy Łazienkowskiej. Przy Placu na Rozdrożu stanęła właśnie fontanna. Jednak to nie koniec nowości. Na trakcie Królewskim pojawiły się meleksy, na których od dziś można zwiedzać stolicę. Trwa również akcja „Wiosenne porządki”. By pozbyć się staroci, wystarczy wynieść je na podwórko. A posprzątać warto, bo już jutro Dzień Kobiet. Warszawskie zakłady pracy szykują dla swoich pracownic nie lada niespodzianki: spotkania przy kawie i drobne upominki. W tym – oczywiście – goździki.
14:02, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 marca 2010
Apartamenty, w których mieszkały gwiazdy
Cena doby w takim apartamencie często owiana jest tajemnicą. "Rytm Miasta" sprawdził, jak wyglądają królewskie apartamenty, w których mieszkały gwiazdy i najwięksi tego świata.

W najwyżej położonym apartamencie hotelowym w Warszawie mieszkał m.in. król Szwecji, prezydenci USA sam Król Popu. Cena za noc w apartamencie w hotelu Marriott to tajemnica hotelu. Możemy jednak wyobrazić sobie, że jest odpowiednio wysoka.
23:52, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 01 marca 2010
statystyka