Kategorie: Wszystkie | Filmy | Oldies | Radio Przeciąg | Warszawskie donosy | Zdjęcia
RSS
wtorek, 22 maja 2012
Nagrobek dla Elby

Przed bramą Elby stanęły znicze, a na ogrodzeniu zawisła tabliczka nagrobna z napisem "Elba żyła 8 lat". To koniec legendarnego żoliborskiego squatu.

- W obecności świadków squattersi obiecali opuścić teren przy Elbląskiej najpóźniej 20 maja. Niestety, naszym przedstawicielom nie udało się wejść we wtorek rano na teren squatu – mówi Maria Rochowicz ze Stora Enso Poland, która jest właścicielem terenu przy Elbląskiej 9/11.

Przed bramą pojawiły się znicze i nagrobne wieńce. Powieszono także tabliczkę nagrobną z napisem "Elba żyła 8 lat".

Brama wciąż jest związana łańcuchami, a na podwórku leżą porozrzucane rzeczy mieszkańców.

"Zamknięty, ale otwarty"

- Teren jest opuszczony. W poniedziałek zrobiliśmy nawet śniadanie przed bramą w oczekiwaniu na firmę Stora Enzo, ale nikt się nie pojawił. Brama jest zamknięta? Nie chcieliśmy by ktoś to zasquatował. To jest śmieszne. Mogą przeciąć kłódki – odpowiada Andrzej Grzybowski z Elby.

Zapewnia również, że nikt ze squattersów nie rości sobie już prawa terenu przy Elbląskiej, a Stora Enzo w każdej chwili może przejąć squat.

Wlaka o teren przy Elbląskiej trwała już od kilku lat. Squattersi zajmowali budynek od 2004 roku do maja 2012. Gdzie się teraz przeniosą? Jak zapewnił redakcję tvnwarszawa.pl Andrzej Grzybowski w tej chwili mieszkańcy szukają nowego miejsca. – Jest wśród nas frakcja, która dąży do porozumienia z miastem i taka, która dalej chce nielegalnie zajmowac pustostany – mówi.

19:07, jeanvaljean
Link Komentarze (1) »
niedziela, 13 maja 2012
Tramwaje z Krakowa trzyma w ogródku

Wszystko zaczęło się od miłości do komunikacji miejskiej. Była tak wielka, że postanowili kupić sobie tramwaje i postawili w ogródku. Część wagonów przywieźli tirami z Krakowa.

- Tego uratowaliśmy ze złomowiska na Utracie. To jeden z pierwszych warszawskich tramwajów - mówi Stanisław Chustecki i wskazuje na przykryty folią wagon tramwajowy typu 13n (popularna "parówka”), który stoi na trawniku obok jego domu przy ul. Salomejskiej w dzielnicy Włochy.

Jest w bardzo złym stanie, więc właściciele przykryli go folią. Drugi tramwaj typu 13n stoi tuż obok przydomowego ogródka. – Trzyma się świetnie. Wystarczy podłączyć pałąki, postawić na torach i mogłaby jeździć – zapewnia Chustecki i z dumą prezentuje tramwaj ustawiony na trawniku.

Tramwaj z Krakowa do Warszawy

– Wszystko zaczęło się od wielkiej miłości mojego syna do miejskiej komunikacji. Kiedyś chcielibyśmy tu otworzyć prywatne muzeum tramwajów, ale to raczej marzenia – mówi.

Pierwsze eksponaty są już przygotowane. Na podwórku stoi 7 wagonów tramwajowych. Pięć z nich do Warszawy przyjechało z Krakowa. Są to zabytkowe tramwaje typu T4. – 45-letnie wagony, po 15 latach służby w Krakowie wycofane zostały z ruchu. Odkupiliśmy je i tirami przywieźliśmy do Warszawy – opowiada Chustecki.

Herb Norymbergi na wagonie

Wagony T4 były kiedyś uważane za bardzo nowoczesne. Pierwsze używane egzemplarze do Krakowa trafiły w 1989 roku z Norymbergi, gdzie wyprodukowane były w latach 50. – Właśnie, dlatego na wagonach są herby Krakowa i niemieckiego miasta – tłumaczy Chustecki. Tramwaje T4 wyposażone były również w przyciski do otwierania drzwi na zewnątrz wagonu.

Jaki kolejny wagon pojawi się na trawniku we Włochach? – Chcemy ściągnąć wagony typu T4 z Austrii, ale takie z lat 20. – mówi Stanisław Chustecki

13:32, jeanvaljean
Link Komentarze (2) »
środa, 09 maja 2012
Tramwaje w ogródku

 

01:00, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
statystyka