Kategorie: Wszystkie | Filmy | Oldies | Radio Przeciąg | Warszawskie donosy | Zdjęcia
RSS
czwartek, 30 czerwca 2011
To nie jest już "Dom Śmierci"
Mieszkańcy kamienicy przy ul. Hołówki 3 urządzili sobie na podwórku piknik. Był gril, piwo, koncert i konkursy dla dzieci. Nie zabrakło też wspomnień o Mokotowie, którego dziś już nie ma. Opowiedzieli portalowi tvnwarszawa.pl o kodeksie tutejszych chuliganów, melinie, co stała się domem z duszą, oraz milicjantach, którzy bez czapek stawali się niegroźni jak dzieci.

- W latach 60. niektórzy urządzali sobie u nas burdel. Stawki za usługi były mniejsze niż "na mieście", dlatego milicja często tu przyjeżdżała. Szczególnie upatrzyli sobie rodzinę Sieraków. Gdy przychodził do nich dzielnicowy, matka grzecznie go zapraszała do środka. Brała od niego czapkę i... wyrzucała ją przez okno - wspomina swoich sąsiadów pan Stefan i kontynuuje.

 - Po czymś takim przesłuchanie było zakończone. Wychodzącego milicjanta żegnał jeszcze Maniek i mówił: "Dobrze się stało panie władzo, matka się źle czuje, jeszcze by na pana zwymiotowała" – mówi jeden z najstarszych mieszkańców budynku przy ul. Hołówki 3.

Ponad pół wieku po tych wydarzeniach lokatorzy przedwojennej kamienicy, w której to się działo, urządzili sobie w sobotę święto swojego domu. Przy grillu, piwie i muzyce wspominali często nieżyjących już, ale barwnych mieszkańców Hołówki sprzed lat.


Ciąg dalszy na Tvnwarszawa.pl


fot. Maciej Wężyk/Tvnwarszawa.pl
01:59, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 czerwca 2011
"USA jak szary pies myśliwski, czyli w 70 godzin przez Stany "
16:41, jeanvaljean
Link Komentarze (1) »
środa, 08 czerwca 2011
5 lat później
7 czerwca 2006 - 7 czerwca 2011
ale fajnie!
Beznaswy ma 5 lat!
00:47, jeanvaljean
Link Komentarze (1) »
wtorek, 07 czerwca 2011
lepiej nie wchodź mi w drogę, jeśli nie patrzysz w oczy


























02:01, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 05 czerwca 2011
"Warszawa ładniejsza niż przed wojną "
- Mieszkam tu od wyzwolenia Warszawy. Jeszcze nigdy nie widziałam, żeby ktoś interesował się naszą kamienicą. Normalnie skrzydła mi rosną – wzruszona pani Anna uśmiecha się od ucha do ucha. Francuski artysta - Eltono przyleciał do Warszawy z Chin. Mieszkańcy przedwojennego budynku przy Złotej 73 od razu go polubili. Wspólnie pomalują zaniedbaną kamienicę w kolorowe linie.

- Tylko, żeby mi nie namalował tu jakiegoś odpustu. Ale ja się nie obawiam. Artysta widzę pełną gębą. W Nowym Jorku, malował. Pan wiedział o tym? - pyta mnie Jerzy Szatkowski, który mieszka przy Złotej 73. Ćmi papierosa i przygląda się Eltono. Francuz od soboty maluje kolorowe linie na elewacji starej wolskiej kamienicy.
- Chciałem dać mu 20 zł, żeby jeszcze zagipsował dziurę w ścianie. Nie chciał pieniędzy, ale i tak powiedział, że zagipsuje. Wyobraża pan sobie? Muszę ciastka mu przynieść - kończy Szatkowski i odchodzi od trzepaka, przy którym ucięliśmy sobie pogawędkę.

"Updates" znaczy ulepszenie

Eltono uśmiecha się, gdy mu o tym przypominam. - Lubię taką interakcję z lokalnymi mieszkańcami. Jak wyjeżdżałem z Tampiquito w Meksyku, to dostałem tort na pożegnanie. Bardzo to było wzruszające. Kocham malowanie z ludźmi - kończy Francuz.
Na jego zaproszenie do wspólnego malowania kamienicy przy Złotej odpowiedziało kilkunastu mieszkańców Warszawy.
- Roboty jest mnóstwo. Mam nadzieję, że skończymy przed niedzielą – zapewnia artysta. Plan jest imponujący. Kolorowe linie proste mają oplatać cztery ściany kamienicy przy Złotej 73.
Wydarzenie to nazywa się "Proste linie" i jest częścią projektu "Updates" od 2009 roku organizowanego przez fundację Vlepvnet.

"Proste linie" jak przedwojenna Złota

- "Updates", czyli uaktualnienie, ulepszenie tkanki miejskiej. Dusimy się w Warszawie od przekazów komercyjnych, które krzyczą "Kup mnie". Dlatego zapraszamy wartościowych artystów do malowania zaniedbanych miejsc. Tym razem ściągnęliśmy na kilka dni Eltono. On malował w San Paulo, Hanoi, Nowym Jorku, na całym świecie. To sprawdzony artysta, którego prace bardzo lubię - mówi Rafał Rostowski kurator projektu. Zapewnia, że wydarzenie popiera nie tylko administracja kamienicy, ale i mieszkańcy.

Przedwojenna Warszawa? Ciasna i brudna

Po kilku minutach sam się o tym zresztą przekonuję. Pani Alina Ślubowska przystanęła z zakupami obok nas by popatrzeć jak maluje Eltono.
- Proszę Pana ja mam 90 lat. Pamiętam przedwojenną Warszawę. Wszyscy mówią, że była piękna. A to nie prawda! Była ciasna i brudna. Ul. Złota była ciągłą linią. Dlatego bardzo mi się podobają te kolorowe linie. Niech ich zrobią jak najwięcej! Świat idzie z postępem – rezolutnie kończy pani Alina.

Chodzi o to, aby pytali

Choć Eltono historii Warszawy nie zna. Jego projekt jest bardzo przemyślany.
- Gdybym malował psa, nikt by nie pytał co to jest. Wytłumaczę Ci obrazowo. Gdy uczyłem się chińskiego, podobało mi się brzmieniem tego języka. Teraz już mnie tak nie zachwyca, bo znam znaczenie niektórych słów. Tak samo jest ze sztuką. Znaczenie zabija głębię. Dlatego lubię i maluję abstrakcyjne murale – opowiada Eltono.


Ciąg dalszy na Tvnwarszawa.pl



15:46, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
sobota, 04 czerwca 2011
Zabawy więcej niż zwykle, czas zaplanować weekend
Im większy wybór, tym lepiej - twierdzi trener Franciszek Smuda. Zgadza się z nim Bartosz Andrejuk i podpowiada, jak uniknąć tłumów, które będą się bawić na imprezach Wyłącz System i Saska Expo.

Zaplanuj weekend 3 - 5 czerwca


15:04, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
statystyka