Kategorie: Wszystkie | Filmy | Oldies | Radio Przeciąg | Warszawskie donosy | Zdjęcia
RSS
niedziela, 31 lipca 2011
Sycylijczycy z Katanii































17:23, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
kawa z automatu i wschód słońca na lotnisku
Jest coś pociągającego w lotniskach, hotelach i sieciowych kawiarniach. Dwa słowa o każdym z tych fetyszy. Na Malcie rozbroili mnie miejscowi taksówkarze, którzy na pełnym luzaku palą sobie szlugi wewnątrz terminala. Jakby uznali, że teren należy do nich, niezależnie od tego co tu zbudowali, bo i tak za jakiś czas pewnie zbudują tu coś innego.

Hotele tez uwielbiam właściwie bez powodu. Pensjonat "Mele" w Katanii, pokoje są tam wysokie na trzy metry. Meble jak z książki "Tajemniczy Ogród", a pośrodku całego tego przybytku, zarządzająca hotelem malutka starsza pani sycylijka ogląda z mężem stare czarno białe włoskie westerny.

Na koniec sieciowe kawiarnie. Lubię sieciowe, ponieważ jest się w nich zawsze anonimowym klientem. Na Sycylii espresso wali się jak wódę. Każda okazja jest dobra. Jest opcja na wynos, z nowo zapoznaną osobą, czy też o północy dla kurażu. Każda z opcji najlepiej smakuje incognito.

na 20 minut przed odlotem do Polski
05:46, jeanvaljean
Link Komentarze (1) »
piątek, 29 lipca 2011
Lampedusa: wyspa z afrykanska dusza

Dziennikarze? Dokumenty! - dwoch zolnierzy zatrzymalo nas na cmentarzysku lodzi na Lampedusie. Przyjechal za chwile nawet sam komendant lokalnych Carabinierow. Choc ludzi z kamerami jest tu wiecej niz emigrantow, pismakow sie tu nie lubi, wylegitymowanie ich i postraszenie pierdlem to musi byc dla znudzonych policjantow niezla atrakcja. To przez media dawny kurort dzis w srodku sezonu jest wlasciwie opuszczony. O Lampedusie pisze sie tylko gdy jest niebezpiecznie. Wlasnie dlatego w centrum wyspy strasza hektary pustych stolikow w kawiarniach, wszyscy sie nudza, kelnerzy przysypiaja, a dziennikarze wesza.

- Tak bylo w 1986 roku, gdy Kadafi wysadzil kilka bomb obok Lampedusy, tak samo jest dzis. Swiet przypomina sobie o nas, gdy jest jakis problem - Angelo tlumaczy i polewa kolejna szklaneczke sycylijskiego wina.

- Czas tu plynie inaczej. To wyspa z afrykanska dusza - kontyuuje.

CDN.

uznajmy ze to jest teaser.

17:14, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 lipca 2011
Gdy mnie pytają, gdzie teraz pojadę
170 km od Malty jest wyspa. Lampedusa, największa z Wysp Pelagijskich. Najbardziej na południe wysunięta część Włoch. Brama do Europy Zachodniej. Punkt pożądania tysięcy emigrantów z Afryki. Na łódkach przypominających łupiny ryzykują życie by dostać się do Unii Europejskiej. Na brzegach Lampedusy powstało cmentarzysko łodzi. Właśnie tam jadę.



Pierwszy raz w taką podróż zabieram ze sobą tylko podręczny bagaż.

Aparat, dyktafon, klisze, notes, długopis, książka, portfel, jedna para krótkich spodni, przybory do mycia, trzy koszule, papierosy  - oto cały mój dobytek. Trasa jest bardzo chirurgiczna. Wystarczy, że pęknie jedno połączenie, zawali się cała podróż. Kupiliśmy tylko bilety w jedną stronę.

Startujemy autobusem do Krakowa. Lot na Maltę. 10 godzin w porcie w La Vallettcie. W niedzielę wieczorem przerzucamy się na Sycylię. Tam łapiemy autobus z Trapani do Palermo. Nocleg.

W poniedziałek rano będziemy na Lampedusie, gdzie zostajemy do 30 lipca. Wtedy planujemy lot z Lampedusy do Katanii, skąd nocnym promem popłyniemy na Maltę, by wrócić do Polski.

2 sierpnia wieczorem jadę autobusem do Lwowa, skąd pociągiem do Czerniowca i dalej marszrutką do Kiszyniowa. Kolejne przystanki Naddniestrze i Gaugazja. Powrót do Polski 16 sierpnia.
23:21, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
Spotkać Karola Strasburgera
W życiu każdego mężczyzny są dni ważne i dni nudne. Kiedyś były jeszcze takie, gdy magnetofon Szarotka sprawiał, że mogłeś mieć każdą dziewczynę w mieście. Na szczęście wciąż można iść z Karolem Strasburgerem do Muzeum Pożarnictwa i zobaczyć Szarotkę w gablocie. Ja jakimś cudem miałem ten zaszczyt.
01:40, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 lipca 2011
Cud nad Wisłą zwycięzcą
Przez dwa tygodnie wybieraliście miejsce, który będzie przebojem lata 2011 roku. Propozycji było 10, oddaliście 4,5 tysiąca głosów. Jednak nie popularność rankingu tvnwarszawa.pl zaskakuje, ale jego wyniki. Ponad połowa głosów padła na miejsca położone nad Wisłą.

Warszawiacy chcą spędzić wakacje nad Wisłą - taki wniosek należy wyciągnąć z wyników rankingu tvnwarszawa.pl. Pierwsze trzy miejsca zajęły miejscówki znajdujące się nad rzeką. O ile zwycięstwa Cudu nad Wisłą nie należy traktować jako niespodzianki, to już drugie miejsce dla plaży pod Mostem Poniatowskiego i trzecie - Portu Wisła -są niespodzianką.

Wystarczy leżak i piasek

Pod Mostem Poniatowskiego nie można nawet kupić oranżady, kąpiel w Wiśle jest zabroniona, a tramwaje wodne już tu nie dopływają. Do praskiej plaży można dojść jedynie pokonując nadwiślańskie chaszcze, mimo to ponad 800 osób zagłosowało właśnie na to miejsce.
Brązowy medal przypadł Portowi Wisła. Wyśmiewany przez lansującą się młodzież klub zebrał ponad 500 głosów. Sukces tego miejsca to dowód na to jak bardzo warszawiacy spragnieni są miejskich kąpieli i klimatu rodem z kiczowatych kurortów nadbałtyckich. W tej chwili jest to jedyne miejsce nad Wisłą, gdzie można się wykąpać w basenie. Cień plastikowej palmy okazuje się nie taki zły, jakim go malują.

Powiśle silne, ale nie tak jak kiedyś

Tuż za podium Plac Zabaw i Klubokawiarnia Warszawa Powiśle. O ile Plac Zabaw jest miejscem sezonowym i nie spodziewaliśmy się, że może wygrać, to Klubokawiarnia Warszawa Powiśle faworytem była. Żelazny elektorat klubu, choć nie zawiódł, wywindował klub tylko na piąte miejsce w sondzie. Może to być oznaką tego, że klubokawiarnia ma słabszy program kulturalny niż w zeszłe wakacje.

Debiutanci nie zawiedli

Na dalszych miejscach UFO i Dolina Muminków, czyli absolutni debiutanci. UFO start miało utrudnione ze względu na kiepską pogodę, a Dolina wciąż jest niewiadomą. To, że pokonali Inżynierską i Plan B jest ich sporym sukcesem.
Plan B codziennie przyciąga rzeszę warszawiaków. Jednak tylko 149 osób zagłosowało na klub na placu Zbawiciela. Mimo mojej wielkiej sympatii do tego miejsca, Plan B wciąż pozostaje jedynie przystankiem na drodze do kolejnego klubu. Wynik rankingu to potwierdził.

WYNIKI I GLOSOWANIE NA TVNWARSZAWA.PL
17:30, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 lipca 2011
"To jest mój dom, moje życie"

Gdy się poznaliśmy byłem przerażony. Pani Danusia mówiła bardzo krótkimi zdaniami, peszyła się, gdy żartowałem, że teraz będzie gwiazdą. Miała być bohaterką reportażu "Ludzie, bez których teatr nie mógłby istnieć".

Wystarczyło jednak, że operator włączył kamerę, a ja zapytałem o jej pierwszy dzień w Teatrze Powszechnym. Uśmiechnęła się i rozmarzyła, zaczęła tłumaczyć jak dziecku.

Przedstawiam wam panią Danutę Trejnis-Kanigowską, garderobianą w Teatrze Powszechnym.

Najbardziej jednak denerwowałem się, gdy kilka dni po nagraniu wróciłem do teatru, żeby pokazać pani Danusi efekt końcowy naszej pracy. Nie byłem z niego do końca zadowolony. Rozłożyłem więc laptopa i wstrzymałem oddech.

Łza na policzku pani Danusi upewniła mnie, że zrobiłem wszystko co mogłem.

19:10, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 lipca 2011
Halo Ziemia
Lata lecą, archiwum się zapełnia, a Beznaswy.blox.pl pomału przestaje być tylko internetowym stworkiem. Jest już wyszczekanym gnojkiem. Każdy szanujący się szkrab z łotrzykowskim uśmiecham potrzebuje raz na jakiś czas kupić sobie stylowy ciuch. Właśnie dlatego postanowiłem tu trochę posprzątać, co ma mnie zmusić do częstszych aktualizacji.

Za nowy layout blogaska odpowiada, diabelnie zdolny Maciek Misiewicz!

Dziękuję też Witkowi za pomoc przy zakładaniu skóry na łeb bloga. Co dwóch ziomów, to nie jeden!

It's beautiful, jest piękny


20:51, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
statystyka