Kategorie: Wszystkie | Filmy | Oldies | Radio Przeciąg | Warszawskie donosy | Zdjęcia
RSS
środa, 26 października 2011
Ranking wakacyjnych miejsc 2011 roku

Postanowiłem jeszcze raz podsumować wszystkie miejsca, które odwiedziłem w czasie wakacyjnych podróży po Włoszech, Ukrainie i Mołdawii w lipcu i sierpniu 2011 roku. W rankingu umieściłem tak miejsca, w których spędziłem kilka dni, jak i kilka godzin.  Zabrakło chyba tylko Balic i lotniska pod Krakowem, gdzie wszystko się zaczęło. Dalej poszło już z górki.

15 Styrcza, Mołdawia

Przyjechaliśmy tu, bo przeczytaliśmy w przewodniku, że wioska nazywana jest "Małą Warszawą". Jeżeli to prawda, to nie wróży to niczego dobrego Warszawie. Wypiliśmy więc herbatkę na zachrystii u miejscowej siostry, zrobiliśmy foteczkę tutejszemu parkowi i tyle nas widzieli.

 

14. Komrat, Gagauzja

Mają tu kantory, bary, targowisko i jeszcze kilka kantorów i barów. Tak bardzo nam się tam podobało, że namiot rozbiliśmy za miastem, tam gdzie tylko dwa osły gryzły trawę, krzyż był wbity w beton, stado owiec się pasło, a Stefan wpadł do bagna. Ah, tyle atrakcji w stolicy Gagauzji! No i Lenina mają też.

fot. Witek Woicki/witoldwoicki.blogspot.com


13. Bielce, Mołdawia

Bielce zgodnie nazwaliśmy "najbrzydszym miastem na świecie", w skrócie "syflandią". Mają tu nieczynną fontannę, Dom Polski, polskiego księdza, pomnik i całkiem drogi Hotelul. Co jednak najważniejsze, mają też Tinę, czyli najpiękniejszą kelnerkę na świecie.



 

12. Lwów, Ukraina

Była to moja już 5 lub 6 wizyta we Lwowie. Chciałbym wracać tu raz w roku. Pić piwo w parku, jeść wtrzy solianki dziennie w Puzatej Chacie, czytać Kurier Galicyjski i oglądać się za dziewczynami. Tyle wspomnień, tyle osób tu poznanych. Łamano mi tu serce, robiłem niedźwiadka z obcymi, piłem wódkę ze szklanek, płakałem, śpiewałem, kochałem. Lviv, Ty stary dobry kumplu mój.


fot. Witek Woicki 2010 r./ witoldwoicki.blogspot.com



11. Czerniowce, Ukraina

Wchodzimy do informacji turystycznej, w tym pięknym mieście, a tam co? Płynnym angielskim tłumaczy nam chłopak, gdzie jest kawiarenka internetowa, gdzie centrum, gdzie synagoga. Dobre były też nowo poznane koleżanki. Pytanie pierwsze do Stefana na dzień dobry: "A żonę Ty masz?".



 

10. Palermo, Sycylia

Chodniki lepią się od brudu, a mury zamazane są kibicowskimi napisami. Przepiękne lotnisko położone jest tuż przy morzu. Hotel Italia ma piękny widok z okna.



9. Malta

Malta jest idealna i to jest największa jej wada. Wszystko jest wymuskane i piękniutkie. Kamienice prawie chyba już średniowieczne trzymają się świetnie, a na niebie nie ma choćby jednego cumulusa. Wakacje z rodzinką? Polecam Maltę. Bardzo tanie połączenia lotnicze z Krakowem przyniosły tu stada Polaków.



8. Odessa, Ukraina

W tym roku odnaleźliśmy tablicę (w sensie Stefan odnalazł) poświęconą Lechowi Kaczyńskiemu przy ul. Polskiej, (ulicy lub zjeździe, sam już nie wiem) szwendaliśmy się po (podobno) największym targu miejskim w Europie Wschodniej oraz odwiedziliśmy miejsce, w którym mieszkaliśmy rok temu. Nie planowaliśmy wizyty w Czarnej Perle Morza Czarnego, jednak znów "wszystkie drogi prowadziły do Odessy". Cytując klasyka "Zdecydowana korzyść".



7. Kiszyniów, Mołdawia

Miałem zakodowane w głowie "Kiszyniów to miasto koszmar". Rzeczywistość okazała się całkiem inna. W Kiszyniowie rośnie mnóstwo drzew, naprawdę mnóstwo! Co 3-4 metry wyrasta drzewo w centrum miasta. W miejskim parku jest Wi-Fi, a za ławkami kontakty, by każdy mógł podłączyć laptopa do prądu. No, słabo?


fot. Witek Woicki/witoldwoicki.blogspot.com


6. Katania, Sycylia

Tutejszego targowiska nie powstydziła by się nawet Ukraina. Senegalczycy sprzedający kapelusze, nielegalne granie "w trzy karty", bezdomni z Mauritiusa, do tego dodajmy obrazki z papieżem Janem Pawłem II i mnóstwo faszystowskich/komunistycznych napisów na zabytkowych murach. Oto mamy esencję portowego miasta Katanii.


 

5. Białogród nad Dniestrem, Ukraina

Dawno, dawno temu Adam Mickiewicz wszedł na tutejszy zamek i zachwycił się widokiem. My zrobiliśmy więcej. Namiot rozbiliśmy pod twierdzą Akerman. Podobno obok naszego "palatku" walały się strzykawki, ale ja pamiętam tylko zachód słońca i załogę Ukraińców, która pod osłoną nocy przyjechała wyrzucać śmieci do rzeki.

fot. Witek Woicki/witoldwoicki.blogspot.com

 

4. Izmaił, Ukraina

Pomnik Lenina w centrum miasta dumnie kusił by cyknąć mu foteczkę. Nad Dunajem miejska plaża wyglądała trochę tak jak moja Narew z dzieciństwa. Piwo w litrowych butelkach było dobrze schłodzone, a ciepła woda w rzece przyjemnie muskała łydki. Pod cerkwią cyganie żebrali o kopiejki, a dresiarze w lesie rozpalali na dziko grilla. "Tu zmiany nie zachodzą" – jakże kojąca to myśl, dla turysty z dalekiej Polski.


3. Orhei, Mołdawia

Rozbiliśmy namiot pod monastyrem, w dolinie biegał koń i wiła się rzeka. W wiosce wino u sąsiada kosztowała 4 zł za butelkę, a Polacy, których tu spotkaliśmy okazali się bardzo spoko ziomusiami. Czego chcieć więcej? Były też mołdawskie furmanki, mnóstwo kurzu, a za górą weselisko. Lubię to!


2. Tyraspol, Republika Naddniestrzańska

Tyraspol to taki legoland w krzywym zwierciadle. Niby mają swojego prezydenta, niby mają swoją walutę i przejście graniczne, a jednak wszystko to trąci prowizorką, niedbalstwem, sztucznym szykiem i przeżarte jest korupcją. Niby pięknie, a jednak coś śmierdzi. Koniak mają za to boski!




1. Lampedusa, Włochy

Lampedusa to w tej chwili takie Międzyzdroje, na które nagle wszyscy się obrazili i przestali przyjeżdżać. O ile nie przepadam za kurortami, to te opuszczone są w dechę. Na wyspę patrzyłem z perspektywy przyczepy kempingowej, jazdy na skuterze i miejscowego portu. Szkoda, że emigrantów nie było, ale ostatnio podobno znów jest niebezpiecznie.

fot. Jędrzej Szołtysik

03:00, jeanvaljean , Zdjęcia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 października 2011
0-22 till I die

00:59, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 października 2011
Historia pięciu łapówek

- Masz pieniądze na łapówki? To pytanie słyszałem przed wyjazdem na Wschód kilka razy. Nie wierzyłem, że będę zmuszony do dawania ich tam tak często.

Łapówka numer 1

Granicy mołdawsko-naddniestrzańskiej na mapie nie ma. Republika Naddniestrzańska to kraj, który oficjalnie nie istnieje. Ale ma prezydenta, ruble naddniestrzańskie i stolicę – Tyraspol. To tam rozlewany jest jeden z najlepszych koniaków na świecie. Niestety, aby go spróbować, trzeba na granicy zapłacić łapówkę.

Mołdawski policjant, niczym doświadczony barman, wie, kto musi to zrobić, a kto nie. Wystarczy, że spojrzy na rejestrację samochodu. - Polska? Brakuje wam pieczątki – rzuca i nie pozwala jechać dalej. Ten sam problem mają Słoweńcy, którzy parkują obok nas. Sprawa nie wygląda jednak źle. - Ja zakryję oczy, a wy dacie 40 dolarów w paszportach. Po 10 na głowę – mówi wprost.

W przeciwieństwie do Słoweńców idziemy w zaparte: – Nie zapłacimy, bo nie musimy. Mamy wszystkie pieczątki. I co teraz? - pytamy. - Poczekacie na generała z Kiszyniowa. Będzie tu za godzinę – odpowiada i znika w swojej budce. My zostajemy na słońcu. - Co teraz? - pyta jeden z moich towarzyszy. - On dzwoni do swojego generała, to i my dzwonimy do naszego – odpowiadam i szelmowsko się uśmiecham.

CIĄG DALSZY NA TVN24.pl.


16:40, jeanvaljean
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 03 października 2011
PREMIERA: "532 god, czyli Stiopa w Mołdawii"
17:51, jeanvaljean
Link Komentarze (1) »
"532 god, czyli Stiopa w Mołdawii"

Ten film jest tak gorący, że Aleksander Domagarov powiedział o nim "Muszę się napić!". Dawid Lynch zaś "Chyba zapuszczę wąsy!". Izabela Scorupco od razu zapuściła brodę i kupiła sobie poletko z bagnem, gdzieś pod Kiszyniowem.

Przed państwem teaser długo oczekiwanego filmu "532 god, czyli Stiopa w Mołdawii"!

Premiera produkcji "532 god, czyli Stiopa w Mołdawii" już 3 października o 18:00 czasu ukraińskiego na Beznaswy.blox.pl!! Bądźcie czujni!

Dla tych, którzy nie wiedzą: Będzie to kontynuacja poprzedniej produkcji duetu Stiopa&Stiopa z gościnnym występem Sokratesa Ljoekelsoey'a.

04:32, jeanvaljean
Link Komentarze (1) »
sobota, 01 października 2011
(...)

04:23, jeanvaljean
Link Dodaj komentarz »
statystyka